wtorek, 12 marca 2013

Luksusowa pomadka 3w1 od Eveline Cosmetics, nr. 619

Cześć dziewczyny!

Ostatnio coś się lenię, aczkolwiek to wszystko przez to, że wracam do domu zmęczona, jem obiad, uczę się, później się kąpie, a potem... nie mam ani sił, ani ochoty na NIC, prócz położenia się do ciepłego wyrka.
Ale w końcu nie mogę Was zaniedbywać, więc postanowiłam napisać Wam recenzje czegoś, co na pewno Was zaciekawi. Jest to bowiem szminka Colour Celebrities, luksusowa pomadka od Eveline Cosmetics , którą otrzymałam w Candy u Alicji:*. Mój kolor szminki to 619 czyli brązowa czerwień? Nie wiem jak to nazwać, aczkolwiek kolorek jest piękny i odważny.

Zapraszam Was więc na reckę ze swatchami :D





Opakowanie jest przepiękne! Bardzo eleganckie, złote i lśniące (przyciągające wszystkie kobiece sroczki ;>).
Konsystencja szminki jest cudowna! Bardzo delikatna, kremowa. Szminka nie tylko maluje usta, ale również nawilża je i dodaje blasku niczym błyszczyk. Świetnie rozprowadza się na ustach dodając im bardzo głębokiego koloru. 


Kolor jest piękny, ale nie do zdefiniowania. Ni to brąz, ni to czerwień. Raczej takie połączenie tych dwóch kolorów.
W opakowaniu kolor wygląda na mocniejszy, niż na ustach. Zresztą, same zobaczcie:










No i jak podoba się Wam kolor? Prawda, że szminka świetnie wypełnia i nadaje ustom cudownego, pełnego kształtu.
Szminka jest bardzo trwała! Utrzymuje się na ustach kilka godzin, nie ścierając się (oczywiście, jak się nie je, nie pije, i nie całuje;)). Nie roluje się w kącikach.
Mocno nawilża usta i chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Nie podkreśla suchych skórek:)

Zalety:
+trwały i głęboki kolor
+nie roluje się
+konsystencja
+opakowanie
+nawilża usta
+wypełnia i sprawia, że wyglądają na większe
+nie podkreśla suchych skórek

Wady:
-chyba nie ma <?> no może prócz tego, że nie podoba mi się jej zapach i tego, że jak się wyjedzie na skórę, to ciężko jest zmyć (ale to jest i wada i zaleta /duża trwałość/)


Podoba Wam się?
Chciały byście sobie ją kupić? Bo ja mam ochotę jeszcze na inne kolorki, tylko muszę poszukać swatchy na blogach, bo te na stronie internetowej Eveline są fatalne (mój kolor u nich wygląda jak blady róż <??>)

Pozdrawiam Was, 
Julia


poniedziałek, 11 marca 2013

Moja nowa, naturrralna współpraca:D

Witajcie,
Pamiętacie post, w którym pisałam Wam o sklepie, który w swojej ofercie ma bardzo dużo naturalnych, profesjonalnych i znanych kosmetyków ? (Klik)

Nawiązałam współpracę z przemiłą Panią Joanną z drogerii ZIPSEN, z którą miałam świetny kontakt. Mogłam wybrać sobie kosmetyki, które mnie interesują. Jesteście ciekawe, na co miałam chrapkę i co dostałam w ramach testów?



 Co wchodziło w skład mojej paczki?


LAVERA odżywka relaksująca Różane mleczko 150ml


 

LAVERA balsam do ust z awokado 4,5g



 

Oraz 3 próbeczki:





Jak widać, w mojej paczce znalazły się same kosmetyki firmy Lavera, którą bardzo lubię i cenie za jakość. 

I jak podoba Wam się moja paczuszka?
Jesteście ciekawe tych kosmetyków?





niedziela, 10 marca 2013

Mascara False Lashes, Lovely /swatche/

Cześć,

Dawno mnie tu nie było, wiem... Ale niestety, obowiązki szkolne (#$%^&* matura!!!) pochłaniają mnie w całości. Nie mam czasu prawie na nic, a co dopiero na pisanie...
Ale dziś przybiegam, przylatuje, przyfrrruwam do Was z recenzją i swatchami najnowszej mascary Lovely : False Lashes, czyli efekt sztucznych rzęs.
Jak się u mnie sprawdziła? O tym przeczytacie w dalszej części recenzji :)






Opakowanie jest ładne, miłe dla oka, pojemne, mieści w sobie aż 11g produktu.

Szczoteczka jest duża, za duża. Ciężko się nią maluje oko i łatwo jest ubrudzić powieki.
Kolor tuszu jest czarny, kruczoczarny, więc ładnie podkreśla oko bez konieczności nakładania eyelinera.










Tusz nabiera idealną ilość tuszu, dzięki czemu nie skleja ani nie obciąża rzęs.





Swatche, czyli jak tusz prezentuje się na rzęsach:


Bez tuszu, jedna warstwa, dwie warstwy.




Co sądzę o nim?
Po pierwsze i najważniejsze - tusz jest trwały. Nie ściera się, nie kruszy ani nie osypuje. Dla mnie to jest ogromny plus jak na tusz z niskiej półki cenowej.
Mascara ładnie podkreśla rzęsy i wydłuża je. Efekt po pierwszej i drugiej warstwie podoba mi się jednakowo. Jak widać, rzęsy nie są sklejone (przynajmniej ja tak uważam, bo wiem, jak rzadkie one są).
Małym minusem jest jednak fakt, że pogrubienie mogło by być bardziej widoczne.
Rzęsy są uniesione i podkręcone.


Zalety:
+wydłuża
+podkręca
+rozdziela
+czarny kolor
+niska cena
+bardzo trwały
+nie kruszy się, nie osypuje




Wady:
-za duża szczoteczka, którą ciężko się maluje (przynajmniej za pierwszym razem, później jakoś to idzie)
-mógł by bardziej pogrubiać




Tusz do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
Fakt otrzymania go do testów nie wpłynął na moją recenzję.


A Wy, widziałyście już go na Rossmannowskich półkach? 
Macie ochotę go kupić po przeczytaniu recenzji, czy raczej wygląd na rzęsach Was nie zachwycił? 

Pozdrawiam:
Julia

poniedziałek, 4 marca 2013

Wyniki rozdania :))) Czyli komu tym razem się poszczęściło:D?

Witajcie kochane! 

Pewnie wiele z Was wyczekuje, aż w końcu ogarnę się i wyłonię zwycięzce. Przepraszam, że to wszystko tak długo trwało, ale to wszystko głównie przez sprawy osobiste.
Nie ukrywam, to całe sprawdzanie, pisanie kto ile miał szans wykończyło mnie, ale jakoś dałam radę i na całe szczęście mogłam wybrać jedną szczęściarę, której udało się wygrać zestaw kosmetyków Ziaji i Vipery.... 

---chwila napięcia---





Zwyciężczynią jest:


Zaraz do Ciebie napiszę i poproszę o adres do wysyłki :)

Już dziś zapowiadam swoje własne, prywatne rozdanie, w którym będzie można wygrać przeróżne kosmetyki :) I prawdopodobnie będziecie musiały odpowiedzieć na jakieś pytanko... Ale nie jestem pewna :D 

 Jeśli w ciągu siedmiu dni od ogłoszenia wyników nie otrzymam adresu zwycięzcy- będę zmuszona wybrać kolejną osobę.

Pozdrawiam Was serdecznie,
Julia

niedziela, 3 marca 2013

ZIPSEN - profesjonalne kosmetyki naturalne...

Cześć kochane/ni!

Czy Wy też ostatnio, podczas zakupów kosmetycznych, zwracacie uwagę nie tylko na markę, cenę, pojemność... ale również na skład? Myślę, że tak, ponieważ ostatnio dbanie o swoją skórę i wychwalanie pod niebiosa naturalnych kosmetyków stało się po prostu.. modne?
Ja również dałam się pochłonąć w ten wir naturalnego szaleństwa! 
Pierwszy raz przeczytałam o oleju parafinowym, SLS-ach, SLES-ach i innych parabenach ( :D ) na którymś z kosmetycznych blogów. Bardzo mnie wciągnęła ta "zabawa" i sama postanowiłam poszukać sklepu, który będzie TANI, a w jego asortymencie będą rządzić ZNANE MARKI, i NATURALNE kosmetyki. 

Jesteście ciekawe, co to za sklep?
Już Wam przybliżam jego sylwetkę.





Firma o sobie:
Kosmetyki naturalne zajmują coraz ważniejsze miejsce na polskim rynku kosmetyków i stopniowo zdobywają zaufanie konsumentów. Wychodząc naprzeciw temu trendowi, proponujemy Państwu kosmetyki profesjonalne idealne do codziennego użytku oraz do gabinetów kosmetycznych. W naszym sklepie internetowym znajdą Państwo szeroką gamę produktów ekologicznych, organicznych, wegetariańskich i wegańskich dla kobiet i mężczyzn.

W trosce o otaczające nas środowisko, wspieramy akcje mające na celu ochronę zwierząt. Ich los nie jest dla nas obojętny. Dlatego też ważne jest dla nas, aby oferować Państwu produkty, których powstanie nie przyczyniło się do cierpienia zwierząt.

Szczególną wagę przywiązujemy do zawartych w kosmetykach składników, do jakości naszych produktów oraz ich wysokiej skuteczności. Wszystko po to, aby zadowolić nawet najbardziej wymagających użytkowników.

Zakupy w naszym sklepie internetowym, to idealne rozwiązanie dla osób ceniących wysokiej jakości naturalne kosmetyki, przy jednoczesnej wygodzie i oszczędności czasu. Dokładamy wszelkich starań, aby prezentowane produkty zawierały pełny, rzetelny opis i aby dostarczały wszystkich informacji potrzebnych do świadomego zakupu.




Jakie marki m.in. możemy znaleźć w sklepie ?











Znacie? Lubicie? Bo ja baaardzo lubię i wiele się naczytałam o nich:D 

Jakie kosmetyki możecie znaleźć w asortymencie sklepu ZIPSEN ?






 To są tylko niektóre kosmetyki z asortymentu tego sklepu.

Niebawem przybliżę Wam kilka ich kosmetyków i mam nadzieję, że przekonam Was do zakupów w tym cudownie naturalnym sklepie <3.

Zapraszam Was na stronę : ZIPSEN


A Wy co sądzicie o tym sklepie? Znałyście go wcześniej? Zaciekawił Was jakiś kosmetyk z ich asortymentu?

Pozdrawiam: 
Julia




sobota, 2 marca 2013

Urodowy program naprawczy częśćII TOŁPA SEBIO: matowienie (dzień) i regeneracja (noc).

Cześć, cześć, cześć laseczki moje :)

Pamiętacie ten post? Pisałam wtedy, że zaczynam mój URODOWY PROGRAM NAPRAWCZY. Tak więc przyszedł ten dzień, w którym mogę opisać Wam rezultaty oraz działania kosmetyków, które towarzyszyły mi przez długi okres czasu.

Dziś pragnę opisać Wam kolejne dwa kosmetyki, tym razem pielęgnacyjne. Jest to:
 - Dermo face, sebio, Regenerujący krem korygujący na noc
-  Dermo face, sebio, Matujący krem korygujący na dzień

Opiszę Wam jak kosmetyki sprawdziły się na mojej skórze :) Zapraszam więc do lektury.



Pierwszym kosmetykiem, który opiszę, będzie matujący krem korygujący na dzień, lekki.





Opakowanie jest ciekawe. Na kartoniku, jak i w jego środku, opisany jest kosmetyk i problem cery tłustej. Możemy tam znaleźć różne porady na temat pielęgnacji skóry. Jak najbardziej plus za kreatywne wykorzystanie wolnej przestrzeni pudełka;)

Brak alergenów, sztucznych barwników i oleju parafinowego jest jak najbardziej plusem (kolejnym) tego kosmetyku. Lubię kosmetyki, które są z tej naturalniejszej półki, która szanuje buźkę swojego konsumenta:)


Konsystencja jest delikatna, trochę klejąca na pierwszy rzut oka, ale na twarzy zmienia się o 180 stopni. Nie lepi się, wchłania się błyskawicznie. Pozostawia skórę idealnie matową i bardzo wygładzoną.
Zapach jest ładny, dość mocny, specyficzny, aczkolwiek bardzo go polubiłam. Szybko ulatnia się z buzi.
Kolor jest standardowy jak dla kosmetyków Tołpa, czyli lekko żółtawy.

Skład:





Co mówi producent?



Co mówię ja?
Matujący krem korygujący znacznie poprawił kondycję mojej skóry. Stała się delikatniejsza, bardziej bezproblemowa. Nie świeci się, jest matowa przez cały dzień.
Krem lekko szczypie, gdy nakłada się go na rozgrzaną skórę, ale praktycznie po kilku minutach to uczucie przechodzi.
Zauważyłam znacznie mniej rozszerzonych porów. Nie wychodzą mi tak często zaskórniki, czy pryszcze.
Lubię ten krem również za to, że nie tylko matuje, ale również długotrwale nawilża. Niestety, posiadam suche miejsca na mojej twarzy i cieszę się, że krem sobie z nimi dobrze radzi :)
Nie zapycha, nie uczula, nie lepi się. Wchłania się szybko i dokładnie.

Zalety:
+długotrwały mat
+koryguje skórę
+zwęża pory
+zmniejsza ilość zaskórników i pryszczy
+świetnie nawilża skórę
+dobrze się wchłania
+jest niesamowicie wydajny
+nie lepi się
+nie posiada w składzie oleju parafinowego
+nie zapycha ani nie uczula

Wady:
+lekko szczypie, gdy nakłada się go na rozgrzaną skórę.



Kolejnym kosmetykiem, który chcę zrecenzować w tym poście, jest regenerujący krem korygujący na noc.





Opakowanie jest takie samo jak kremu na dzień, więc nie będę się o nim znów rozpisywać:)

 Brak silikonów, alergenów, parabenów i oleju parafinowego - ogromny +.

Konsystencja jest znacznie bardziej gęsta, ale świetnie rozsmarowuje się na skórze i szybko wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu.
Kolor jest żółty, ale w niczym nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - upewnia o naturalności składników w kosmetyku.
Zapach jest dość mocny, specyficzny, standardowy dla kosmetyków z Tołpy. Mi nie przeszkadza, przyzwyczaiłam się do niego;)

Skład:





Co mówi producent?



Co mówię ja?

Uważam, że to świetny kosmetyk, a nawet zaryzykuje stwierdzeniem, że jest to najlepszy krem na noc jakiego kiedykolwiek miałam okazję używać. Świetnie regeneruje skórę, radzi sobie nawet z największymi wulkanami i zaskórnikami, niwelując je.
To świetne uczucie, gdy wiem, że podczas snu to małe cudo sprawia, że moja skóra staje się idealnie miękka, gładka i matowa.
Uwielbiam w tym kremie efekt nawilżenia, na jaki nie mogę sobie pozwolić w trakcie dnia z powodu mojej tłustej cery. W nocy głęboko nawilża, a jak budzę się rano, mogę cieszyć się idealnie matową buźką.
Jedynym minusem jest to, że dość mocno szczypie i to jakiś czas po nałożeniu (ok. 1-2min). Nie jest to jakieś pieczenie, aczkolwiek daje lekkie uczucie dyskomfortu.
Nie lepi się, nie roluje, nie uczula.

Zalety:
+regeneruje
+głęboko nawilża
+redukuje rozszerzone pory i zaskórniki
+nie roluje, nie lepi się, nie uczula
+szybko się wchłania
+rano po przebudzeniu moja skóra jest idealnie matowa
+mocno wygładza

Wady:
-lekki efekt szczypania przez ok. 1-2min, głównie w okolicach policzków






Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
Fakt ten nie wpłynął na rzetelność mojej opinii.

piątek, 1 marca 2013

Wymień stary tusz na nową mascarę Clump Defy od Max Factor!




Wystarczy odpowiedzieć na proste pytanie i trzymać za siebie kciuki :D !

Aha, dziewczyny, najpierw przeczytajcie regulamin i zasady, bo zgłaszać się należy głównie w "okrągłych" godzinach:D 


Powodzenia!

Emulsja do higieny intymnej z szałwią i ogórkiem od Białego Jelenia.

Witam Was gorąco, miejmy nadzieję, że niebawem wiosennie! :) 

Ostatnio mam więcej czasu, a raczej - potrafię go lepiej zorganizować. Piszę do Was, dla Was, praktycznie codziennie, i jestem dumna z tej mojej "stabilizacji".

Cieszą mnie bardzo komentarze, w których piszecie, że moje recenzje, posty, są dla Was ciekawe, pomocne. Niebawem podziękuję Wam nie tylko w sposób duchowy, ale również fizyczny:)

Ale przecież nie o tym miałam pisać. Głównym tematem mojego posta będzie kosmetyk, z którym się bardzo polubiłam. Jest to emulsja do higieny intymnej z szałwią i ogórkiem od Białego Jelenia. 

Opakowanie jest bardzo wygodne, plastik jest miękki i bardzo dobrze wyciska się z niego emulsję.

Zamykanie/otwieranie typu "PRESS", czyli bardzo wygodne, ekonomiczne i higieniczne. Sprawia, że kosmetyk jest bardzo wydajny, a my mamy pewność, że opakowanie jest szczelne i nie uroni się z niego ani kropelka pod naszą nieobecność ;))

Konsystencja jest bardzo, bardzo kremowa, troszkę rzadka, ale to dobrze. Nie lubię, gdy produkt do higieny intymnej jest za gęsty. Delikatnie się pieni i pozostawia uczucie czystości i świeżości.
Zapach jest ładny, z przewagą świeżości i delikatności ogórka.
Kolor jest lekko zielony, kremowy i delikatny.


Skład:




Co mówi producent?



Co mówię ja?
Produkt jest bardzo, bardzo delikatny. Świetnie oczyszcza miejsca intymne i pozostawia uczucie świeżości i komfortu na długo. Dzięki niemu można czuć się pewnie przez cały dzień.
Nie podrażnia okolic intymnych, wręcz przeciwnie, delikatnie nawilża skórę i łagodzi wszelkie zaczerwienienia.
Nie uczula, dobrze sprawdza się do codziennej pielęgnacji okolic intymnych.

Zalety:
+dobrze oczyszcza
+doje uczucie komfortu i świeżości
+łagodzi podrażnienia
+nie uczula
+nawilża
+wydajne
+opakowanie

Wady:
-nie zauważyłam 


Kosmetyki do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
Fakt ten nie wpłynął na rzetelność moich opinii. 

 

Pozdrawiam Was:
Julia