Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juliowe Kuchcikowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Juliowe Kuchcikowo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 lutego 2013

Tym razem coś pysznego, czyli recenzja babki makowej od Majonezy Kętrzyn!

Witajcie moje kochane! 

Dziś przybiegam do Was z czymś cudownie pysznym, genialnym i smakowitym. Uwielbiam wszelkiego rodzaju babki, aczkolwiek za makiem nie przepadam, ale... Ten wypiek jest tak cudowny, że nie mogłam się powstrzymać, i jadłam, jadłam... Nawet mak mi smakował :D
Tym wypiekiem jest gotowa babka makowa od Majonezy Kętrzyn
Bardzo prosta w przygotowaniu, a jaka znakomita.... Miałam ochotę zjeść całą na raz! 

A oto owe cudeńko:




MNIAM! <3

No ale ja tu o cieście, a trzeba również powiedzieć co nie co o opakowaniu, składzie i sposobie przygotowania. 

(zdjęcie ściągnięte z oficjalnej strony producenta)

Sposób przyrządzenia:

+ 2 całe jajka
+ 1/2 szklanki wody (mleka)
+ 7 łyżek stołowych oleju

Zawartość opakowania wsypać do miski, dodać jaja, wodę i olej. Całość miksować na najwyższych obrotach ok. 5 min. do uzyskania gładkiej, jednolitej masy. Przełożyć do formy wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą. Piec w piekarniku w temp. 188 stopni przez ok. 45min. Po ostudzeniu polać polewą. 

I to na tyle jeżeli chodzi o przygotowanie babki. 

Skład:
Mąka pszenna, cukier, skrobia ziemniaczana, mak 15%, regulator kwasowości: pirofosforan sodu, środek spulchniający: kwaśny węglan sodowy, aromat migdałowy identyczny z naturalnym. 

Masa netto: 400g


A jak wygląda w środku?? :))







Co sądzę na temat tego produktu?
Jak dla mnie to bomba. Z reguły, jak już wcześniej wspominałam, wolę piec sama, bez gotowców. Produkty z proszku mnie nie przekonywały, aż do poznania tych wypieków... Mniam, co za pyszność! Idealnie słodkie, pachnące migdałami, pulchne i takie delikatne. Nie ma mowy, by nie wyszły. Są na prawdę tak smaczne, że cała babka poszła w przeciągu kilku minut. Świetnie smakuje do kawy, czy herbaty. 
Jestem pewna, że najdę tą babkę gdzieś stacjonarnie i zakupie je na sytuacje awaryjne, bądź zwyczajne lenistwo. 

Pisząc tego posta mam ślinę po kolana :D Tak strasznie pokochałam te wypieki, że nie wiem jak sobie bez nich dam radę :D 

Polecam jeszcze raz i zachęcam do kupna, jest pyyyszniutka!




Produkt do testów otrzymałam dzięki współpracy z Panią Moniką z Agencji CREDO PR oraz firmą MAJONEZY KĘTRZYN

Fakt otrzymania produktu za darmo nie wpłynął na moją opinię. 







piątek, 8 lutego 2013

Pyyyszna babka pisakowa i o niej słów kilka:)

Hej, hej, hej!

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją niedawno otrzymanej babki piaskowej od Majonezów Kętrzyn:) Muszę stwierdzić, że wcześniej nie byłam jakąś wielką fanką ciast z proszku, i pewnie nadal będę robiła domowej roboty wypieki, choć pewnie nie raz (w sytuacji kryzysowej - niezapowiedziani goście) sięgnę po właśnie ten gotowiec.

Tak na marginesie, muszę powiedzieć, że babki, to jest to, co kocham! Uwielbiam ich smak i to, że nie są przesłodzone, tylko takie idealne do kawy, czy herbaty. Babka jest prosta, pyszna i tania w wykonaniu - nawet ta w wersji gotowej :)

Zobaczcie, jak smacznie się prezentuuje.... *.*
(moja babka jest dość płaska, ale to dlatego, że mam dużą, a niską blachę - to tak w gwoli wyjaśnienia)


No, ale jak narobiłam Wam już trochę ochoty, czas na suche fakty.

Tak prezentuje się opakowanie mojej kochanej babeczki:




Skład:
Sposób wykonania:
Ja zamiast wody dodałam mleko.


Jak prezentuje się to cudeńko od środka?







Babka jest na prawdę pyszna, tym bardziej, że jest to gotowy wyrób i idzie go zrobić w jakieś 5-10 minut, a nawet krócej. Wymaga ona od nas jedynie pomieszania składników, włożenia do piekarnika i pilnowania godziny. To wszystko, a jaki rezultat.... Smak jest powalający. Nie za słodki, nie zbyt jajeczny. Kolor i zapach idealne. Świetnie smakuje z kawką, herbatką, czy kakaem (w moim przypadku:D).
Jest to bardzo prosty i szybki deser, który można wykonać w każdej chwili, jeśli do drzwi dobijają się już niezapowiedziani goście, czy najdzie nas nagła ochota na jakieś słodkości.
Świetna alternatywa dla kobiet wiecznie śpieszących się, zarzuconych innymi obowiązkami, oraz dla kucharek "na skróty" :D

Jestem pewna, że jeszcze nie raz zakupie tą babkę, ponieważ sukcesywnie przekonała mnie do ciast w proszku. Muszę teraz znaleźć ją stacjonarnie, i zapełnić nią moją awaryjną szafkę kuchenną.

Jak najbardziej polecam :)



Produkt do testów otrzymałam dzięki współpracy z Panią Moniką z Agencji CREDO PR oraz firmą MAJONEZY KĘTRZYN

Fakt otrzymania produktu za darmo nie wpłynął na moją opinię. 







sobota, 2 lutego 2013

Spaghetti bolognese + recenzja młynka Kotanyi o smaku chili :)

Witajcie kochane:)

 Dzisiaj zamierzam Wam zaprezentować mój dzisiejszy, przepyszny obiadek :) A było nim Spaghetti bolognese... Mmmm... 
Chcę Wam podać przepis na tą cudowność, ale będę pisać składniki "na oko", bo nigdy nie trzymam się przepisu :P 


Składniki:
- 0,5kg mięsa mielonego wieprzowego
- ok. 3-4 łyżek koncentratu pomidorowego 30%
- standardowa paczka dłuugiego makaronu spaghetti:D
- 1 mała cebula (choć najlepiej, by to była szalotka - jest delikatniejsza, ale o wiele lepiej pasuje niż zwykła)
- 2 ząbki czosnku
- gotowy sok pomidorowy gęsty w kartoniku
- sól, pieprz
- majeranek!!, oregano!, czerwona papryka w proszku
- przyprawa CHILII OD KOTANYI
- dwie łyżki oleju

Z przepisu wychodzi ok. 5 dużych porcjii.

Sposób przygotowania:

Do głębokiego garnka wlewamy 2 łyżki oleju, wrzucamy pokrojoną cebulkę i czekamy aż się zeszkli (i ten przyjemny zapach w trakcie...). Później wrzucamy mięso mielone i czekamy, aż się usmaży i zrobi się bielsze. Na to wrzucam dużo pieprzu, majeranku, oregano i papryki. Gdy mięso jest gotowe wlewamy gotowy, gęsty sok pomidorowy  (wiem, że niektórzy preferują w to miejsce pomidory z puszki, ale ja niestety jestem na nie uczulona, ale w sezonie letnim zamiast soku pomidorowego dodaję pomidorki:)). Przykrywamy garnek i gotujemy tak długo, by sos zgęstniał. Później dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek i jeszcze trochę gotuję, by wszystko razem się "przegryzło". Makaron gotuję al dente.  
No i to na tyle :)
Na sam koniec, przy podawaniu, na sam wierzch dodaję Chilli z młynka Kotanyi, bowiem dodaje ono nie tylko cudownego, ostro-słodkiego posmaku, ale również jest miłe dla oka;) 

Zresztą, sami zobaczcie co mi z tego wyszło:



 Jak patrzę na te zdjęcia to mi ślinka cieknie.... Ale muszę się opanować, myślę, że już dziś nic nie zjem /ale nie obiecuję:D/ 

No to teraz rzecz bardziej oficjalna, czyli za co pokochałam Młynek Kotanyi o smaku Chili. 

Młynek jest wygodny w użytkowaniu, nie psuje się mimo częstej eksploatacji.

Fajna jest opcja 2 grubości mielenia, ponieważ pozwala nam zarządzać częstotliwością smaku i ostrości. Ja przyznam się szczerze, że używam tylko tej 2, grubszej opcji, ponieważ lubię rozgryzać kawałeczki chili. Być może to dlatego, gdyż jestem istną maniaczką ostrości.
Minusem jest to, że młynek jest mało wydajny. Ale za to jest tani, więc na pewno zaopatrzę się w kolejne jego wersje, tylko muszę dowiedzieć się, gdzie go można stacjonarnie dostać.

Skład: 50% chili i 50% soli morskiej jodowanej.

Co ja myślę na temat smaku? Muszę powiedzieć, że bardzo go polubiłam. Nadaje się do wszystkich dań, gdyż jest ostry (choć spodziewałam się jeszcze większej ostrości) ale również stonowany i trochę słodkawy. Dodaje daniom charakteru smakowego, jak i również jest ogromną ozdobą talerza.
Nadaje się głównie do sosów, choć nieraz mieliłam sobie trochę na kanapkę...;>
Ogólnie ze smaku jestem bardzo zadowolona i teraz nie wyobrażam sobie bez niego mojego spaghetti, więc muszę się zaopatrzyć!

Zalety?
- smak
- 2 grubości mielenia
- cena

Wady:
- wydajność

Produkt otrzymałam dzięki konkursie na facebooku Kotanyi.
Dziękuję bardzo za możliwość testowania! 

Zapraszam Was na stronę producenta, gdzie można znaleźć całą gamę ich produktów:
http://pl.kotanyi.com/


Pozdrawiam Was moje kochane:
Julia





piątek, 1 lutego 2013

Moja wielka współpraca:))

Cześć dziewczyny :)

Chciałam dzisiaj się Wam pochwalić jak dużą współpracę udało mi się nawiązać z przemiłą Panią Moniką z Agencji Credo PR, która reprezentuje zarówno firmę Tanex, jak i Majonezy Kętrzyńskie. Pani zapytała, co preferuję przetestować i odpowiedziałam, że coś do pielęgnacji włosów (ostatnio mam na tym punkcie istnego bzika:P) i coś do upichcenia, bo ze mnie jest taka mała kuchareczka, ale często na skróty :D

Może napiszę coś o Agencji Credo PR? 
"Naszą misją jest kreowanie pozytywnego wizerunku firmy Klienta i jego usług na rynku, a także budowanie dobrych relacji z grupami jego otoczenia - nabywcami, użytkownikami, dostawcami, dystrybutorami i partnerami.
Podejmując współpracę z Klientem traktujemy go w sposób indywidualny. Staramy się wsłuchać w jego potrzeby i wnikliwie zrozumieć oczekiwania, po czym przystępujemy do realizacji projektu, dobierając najwłaściwsze z dostępnych instrumentów i narzędzi marketingu (PR, reklamy, promocji).
Inspiracją do powstania w 2003 roku CREDO PR była potrzeba współtworzenia twórczych i ciekawych projektów, niezwykle satysfakcjonujących, a przy okazji wpływających na ciągłe doskonalenie i poszerzanie naszej oferty usługowej.
Dzisiaj zespół CREDO PR tworzą młodzi ludzie, będący zarazem praktykami i pasjonatami, tego co wykonują na co dzień w swojej pracy.
Jesteśmy pełni zapału, kreatywni, wszechstronnie uzdolnieni, z aspiracjami i zamiłowaniem do wyzwań. Nasz potencjał i zaangażowanie w pracę towarzyszą nam od wielu lat, jednocześnie przyczyniając się do zdobywania doświadczeń w dziedzinie PR i reklamy.
Rozwój i sukcesy CREDO PR nie byłyby możliwe bez Naszych Klientów. Dlatego też dziękujemy za zaufanie nam i dotychczasową współpracę"
Źródło:  http://www.credopr.pl

Teraz najprzyjemniejsze : zobaczcie same, co dostałam!




Kosmetyki TANEX:
O firmie?
Nasza spółka to nowoczesna i prężnie rozwijająca się firma, działająca z sukcesem na rynku już od 20 lat. Jesteśmy wyłącznym importerem renomowanych kosmetyków holenderskiej firmy Hegron Comsetics B.V. na rynku polskim, a od kilku lat wyłącznym dystrybutorem na rynkach Europy Wsch. i Płd. Systematycznie współpracujemy z odbiorcami hurtowymi, jak i sieciami handlu detalicznego. Dzięki długoletniej tradycji produkty marki Hegron są bardzo dobrze znane i rozpoznawalne przez klientów. Nasz cel to pełna satysfakcja klienta. Nie uznajemy kompromisów. Proponujemy produkty wyłącznie wysokiej jakości. Od początku istnienia, specjalizujemy się w oferowaniu produktów dostosowanych do indywidualnych potrzeb klientów. Dynamicznie się rozwijamy i osiągamy założone cele. Czego dowodem jest przyznanie nam wyróżnienia w Konkursie Gepardy Biznesu 2008 w kategorii „Najdynamiczniejsza Firma".
Źródło: http://www.tenex.pl/


Produkty firmy Majonezy Kętrzyńskie:



O firmie?
Historia firmy „MAJONEZY” Spółdzielnia Pracy Produkcyjno Handlowa w Kętrzynie swoimi korzeniami sięga roku 1945.
Wtedy na bazie poniemieckiej palarni kawy powstał zakład o zbliżonym profilu produkcji, gdzie niewielka, bo 12-osobowa załoga, rozpoczęła palenie kawy zbożowej i naturalnej. Zakład nosił wówczas nazwę „Kętrzyńska Palarnia Kawy Zbożowej”. W roku 1958 zakład przyjął nazwę Zakłady Wytwórcze CZSS „Społem” w Kętrzynie. W tym okresie firma ulega gruntownej modernizacji i przebudowie stając się zakładem produkcji koncentratów spożywczych. Główny profil produkcji stanowiły budynie, kisiele, galaretki, aromaty do ciast, proszek do pieczenia.
Źródło: http://www.majonezy-ketrzyn.pl/


Myślę, że niektóre z tych produktów już znacie.
Ja muszę powiedzieć, że wszystko jest pyyyszniutkie, a kosmetyki genialne i już poluje na nie w drogeriach i supermarketach :D 

Zapraszam Was na strony :

http://www.majonezy-ketrzyn.pl/

http://www.tenex.pl/



Za produkty do testów serdecznie dziękuję Pani Monice, ale również zastrzegam, iż fakt otrzymania ich za darmo nie wpłynie na moją recenzję. 


 Pozdrawiam Was moje drogie:
Julia

środa, 26 grudnia 2012

O tym, jak POCZTA CUKIERKOWA dotarła do mojego Skarba:)

Raz, baardzo się nudząc /częsta przypadłość/ postanowiłam sprawdzić swoich sił któryś raz z kolei w POCZCIE CUKIERKOWEJ Verbeny. Słyszałyście już o tym? Zapewne, ale podam kilka niezbędnych informejszyn:

Akcja odbywa się na facebooku, wystarczy polubić profil Verbeny i napisać, dlaczego poczta cukierkowa powinna trafić właśnie do tego adresata, którego wskazaliśmy. Oto link: https://www.facebook.com/CukierkiVerbena/app_105806516247411

I ja postanowiłam napisać, dlaczego mój M powinien dostać paczuszkę z cukierasami i po kilku dniach na e-maila otrzymałam wiadomość, że moje uzasadnienie spodobało się jury i paczuszka dotrze do mojego /kochanego i słodkiego/ adresata:)
Bardzo się z tego powodu ucieszyłam i miałam nadzieję, że i mi coś skapnie;) i miałam rację.
Oto, co udało mi się sfotografować przed pochłonięciem:
Mój M dostał trzy paczuszki, po 19 cukierków w paczce.

Rumianek:

Głóg:

Dzika róża:





Mała prezentacja cukiereczków:




Szczerze? Nie spodziewałam się, że te cukierki będą tak bardzo smaczne. A na punkcie dzikiej róży wręcz oszalałam! Jadłabym je kilogramami.
Głóg, rumianek, dzika róża - wszystkie są pyszne, ponieważ łączą ze sobą dwa smaki - kwaśśśny i słodki. Podbijają podniebienie!

Moim zdaniem jak najbardziej warte zakupu i chyba sama to zrobię, tylko muszę rozglądnąć się, gdzie je kupić.
Wiecie, gdzie można je kupić stacjonarnie?


Jak Wam minął ostatni dzień świąt? Bo mi niespodziewanie dobrze:) Pojechałam z moim M do jego świetnej, zabawnej rodziny i było przecudnie :) Uwielbiam taką atmosferę!

Pozdrawiam ! <3

piątek, 14 grudnia 2012

Nie kosmetycznie, a... Pancakes'owo, czyli moja wersja amerykańskich naleśniczków.

Próbowałyście kiedyś zrobić pancakes, czyli amerykańskie, puszyste naleśniki? Ja robiłam je kilka razy i bardzo mi zasmakowały:) Dziś chcę podzielić się z Wami moim sprawdzonym przepisem na nie:)

Mogę powiedzieć tylko, że smakują przepysznie!



sobota, 8 grudnia 2012

Doszedł mój młynek! :))

Pamiętacie, jak jakiś czas temu pisałam Wam >TU< o tym, że zostałam wytypowana do testowania młynków Kotanyi. Pisałam w niej, że bardzo chciałabym dostać młynek z Chili, ponieważ bardzo lubię ostre potrawy. Moje modły chyba zostały wysłuchane, i wiecie co? Dostałam młynek z Chili! :) :)
Trochę wstępnych informacji o nim znajdziecie dalej:)